Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1839 postów 6 komentarzy

Nauczyciele i lekarze w czołówce najlepiej zarabiających w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W budżetówce zarabia się więcej, niż w prywatnych firmach.

Lista najlepiej opłacanych zawodów według badania Diagnoza Społeczna 2011.


 

Oto średni miesięczny zarobek netto najlepiej opłacanych w Polsce grup zawodowych (dane z ankiet)

 

1. Władza i wyższa kadra kierownicza                                4724 zł

2. Specjaliści ds. administracji i zarządzania,

prawnicy                                                                                3706 zł

3. Nauczyciele szkół wyższych                                           3659 zł

4. Lekarze                                                                             3539 zł

5. Średnia kadra kierownica                                              3361 zł

6. Inżynierowie                                                                     3341 zł

7. Specjaliści ds. finansowych                                          3245 zł

8. Informatycy, analitycy, programiści                               3203 zł

9. Twórcy, artyści, pracownicy kultury                                3068 zł


 

Źródło: Diagnoza Społeczna 2011


 

Wbrew powszechnemu mniemaniu w strefie budżetowej można zarobić więcej, niż w prywatnych firmach. Średni zarobek w sektorze publicznym to 2342 zł, w sektorze prywatnym 2134 zł.


 

W czołówce najlepiej opłacanych zawodów grup zawodowych są opłacani głównie przez państwo nauczyciele szkół wyższych, lekarze i oczywiście administracja. Do tego dochodzą jeszcze prawnicy, którzy wysokie zarobki również zawdzięczają państwu (blokuje dostęp konkurencji do zawodu).


 

Zawsze było tak, że pracownicy budżetówki zarabiali mniej, ale w zamian za to mieli większą pewność zatrudnienia. Teraz mają zarówno większą pewność zatrudnienia, jak i wyższe zarobki.


 

A na koniec fragment rozmowy Roberta Mazurka z Elżbietą Jakubiak z PJN (wcześniej w PiS) z 2007 r., która doskonale pokazuje stosunek wielu pracowników budżetówki do pracowników sektora prywatnego:


 

Mazurek: Wbrew zapowiedziom, zatrudnienie w kancelarii wzrosło, a nie zmalało.

Jakubiak: Zwolnić mianowanego pracownika kancelarii jest bardzo, bardzo trudno. Jeśli choruje, to może to trwać przez dwanaście miesięcy, potem musi być jeszcze przez trzy miesiące na wypowiedzeniu. Wszystko to powoduje, że zmiany kadrowe, które były naturalne po dziesięciu latach Aleksandra Kwaśniewskiego, na początku pociągają wzrost zatrudnienia, bo musimy przyjąć nowych ludzi, a starych jeszcze nie możemy zwolnić. Rozumiem, że pan by chciał wszystkich urzędników pozwalniać.


 

Mazurek: Powiedzmy, połowę.

Jakubiak:U nas uważa się, że biznes tworzy państwo, a urzędnicy państwowi je niszczą, a to oni przygotowują wielką infrastrukturę dla życia dziennikarzy, biznesu. Gdyby nie oni, gdyby nie tacy ludzie jak ja, byłby pan bez numeru dowodu, zameldowania.


 

Mazurek: Gdyby nie biznes, pani byłaby bez pensji.

Jakubiak: To nieprawda! Wypracowuję ją jako urzędnik państwowy, wydając panu zaświadczeni, by mógł pan prowadzić działalność gospodarczą, przygotowując działkę do inwestycji i tak dalej. W sumie to ja panu pozwalam pracować.


 

Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/214642,jakubiak-kazda-kancelaria-ma-swoje-grzechy.html

 

KOMENTARZE

  • @autor
    Szanowny Panie,
    koniecznie chciałbym Pana wesprzeć w demaskowaniu kłamstw ekonomicznych, rozpowszechnianych przez osoby zainteresowane w utrzymaniu zafałszowanego stanu rzeczywistości. Być może wymagałoby to kontaktu i rozmowy poza sferą oficjalnych komentarzy. Wiem, że - przepraszam za określenie - również Pan dał się nabrać na brednie o rzekomych kosztach "utrzymania więźnia" :) Chciałbym z Panem
    podzielić się moją wiedzą, ale bez prowokowania do aktywności obecnych także na NE trolli... ;)
  • @Trybunał Obywatelski
    "ale bez prowokowania do aktywności obecnych także na NE trolli..."
    .
    Zobaczyć PROWOKATORA ("trolla") "zapędzonego w kozi róg" - "BEZCENNE"...
  • Tytuł
    Sam tytuł tego artykułu jest manipulacją. Jest Pan wychowankiem gwna? Gdybym mógł za samo takie wredne w tytule zakłamywanie rzeczywistości dałbym Panu -50*.
  • @Nathanel
    Popieram. Tytuł jest mylący i ja dlatego tutaj zajrzałam, bo byłam przekonana, że chodzi o wszystkich nauczycieli. Nauczyciele akademiccy to też są profesorowie. A profesor powinien godziwie zarabiać. Pzdr
  • @autor
    Ale jakich lekarzy ma Pan na myśli? Ci z prywatnych jednostek to też dla Pana budżetówka?
  • @leoparda
    Mylące jest też wrzucanie do jednego worka "administracji" (domyślnie "panstwowej) i "specjalsitów ds/ adminsitracjii zarządzania.
    Ale co do reszty - zgoda - w naszej wsi powiatowej nauczyciel za tych parę godzin zarabia więcej niż specjalista w "administracji" zasuwający po błocie na pełny etat. No, ale cóż, to nauczyciel jest biedny (hiehie).
  • Poza tym to są wyborcy PO na mojego nosa w 70% i SLD, Palikota w 25%
    I jakże to o nich świadczy? Czy trzeba ograniczyć budżetówkę żeby mogły wygrać wybory siły patriotyczne? Bo nie wygrają w obiecywaniu im przywilejów, podwyżek, braku lustracji itd To potężna armia która będzie zawsze przeciw PiS, a co dopiero innych siłom patriotycznym.
  • @Marek Kajdas
    Zdziwiłby się Pan, ilu członków "żelaznego " elektoratu PO i Pali.... NIE pracuje w budżetówce.
    Sam , przez ponad 13 lat byłem nauczycielem( tak, tak, z niejednego pieca chleb się jadło) i musiałem dokonać gorzkiego wyboru.
    W szkole, do której trafiłem, działał tylko ZNP.
    Ojciec- weteran konspiry, poradził mi tak: jeśli sam będziesz w Solidarności, nic nie zdziałasz.
    Tylko razem jesteście siłą.
    I to sprawdziło się, w czasie darcia kotów z kolejnymi ministrami, zwłaszcza słynnym "lagą"i z władzą gminną.
    Wbrew pozorom, mianowanie i praca w budżetówce, nie czyniły z pracowników naszej szkoły liberało- komuchów.
    Sporo było poglądów zachowawczo - konserwatywnych.
    A potem, w teczce, przysłano nam nowego dyrektora, który chciał z nami zrobić"porządek"- członka Solidarności.
    I pozostał jedynym w "S".
    Całe szczęście, w krótkim czasie, zapisał się do nieboszczki UW, a potem do platfusów.
    Stanowisko nie czyni wyborcy.
    Niech pamiętają o tym zwłaszcza ci z PSL- owskich nominacji, okupujący Urzędy Gminy i Starostwa.
  • @bez kropki
    Widząc twój komentarz pod ta notką nieodparcie nasuwa mi się skojarzenie "Muchy lecą do gówna".

    Bronił ktoś temu specjaliście z błota zostać nauczycielem i spijać frukty "za te parę godzin"?

    Pisze to - co już wiesz od pamiętnej dyskusji - ze świadomością, jak moja żona zapierdalała wczoraj wieczorem, przed i po wizycie św. Mikołaja u naszego dwuipółlatka.

    Frukty do porzygania.
  • @MisQot
    Tytułem uzupełnienia- pracowałem właśnie w wiejskiej szkole- za grosze.
    Była to ( istnieje nadal) szkoła z ambicjami, ze starą kadrą i emerytami pamiętającymi jeszcze czasy przedwojenne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031