Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1839 postów 6 komentarzy

Będziemy pracować do 75 roku życia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Swoim studentom w SGH prof. Marek Góra - twórca reformy emerytalnej - powtarza, że jeśli wierzą w to, że przejdą na emeryturę przed 75. rokiem życia, to są naiwni - podaje onet.pl na podstawie "Forbes".

A może w ogóle nie powinniśmy spodziewać się emerytur z publicznego systemu, ale liczyć wyłącznie na siebie i swoje dzieci – jak radzi wicepremier Waldemar Pawlak.

Problem w tym, że według raportu OECD pokazującego, z czego żyją emeryci, wynika, że w Polsce żyją głównie z transferów publicznych, z minimalnym udziałem dochodów z kapitału, inaczej niż np. w Finlandii, Wielkiej Brytanii czy Australii. Tam udział dochodów ze zgromadzonego przez całe życie majątku jest wyższy niż publiczna emerytura.

To była bardzo niezręczna wypowiedź, co nie zmienia faktu, że funkcjonujące w większości krajów systemy emerytalne to piramidy finansowe ze wszystkimi groźnymi skutkami dla ich uczestników i całych społeczeństw. Każda piramida wcześniej czy później bankrutuje. Budowanie takich konstrukcji jest karalne, gdy robi to podmiot prywatny, ale gdy robią to rządy, nie grożą im za to żadne konsekwencje. Polska jest na szczęście w lepszej sytuacji niż inne kraje – ale by być całkiem bezpieczna, musi dokończyć reformę emerytalną.

Ale na razie mówi się tylko o podwyższeniu wieku emerytalnego. To najprostsze posunięcie, zwłaszcza że tzw. konsultacje społeczne przypominają czasy PRL-u. Trzeba jeszcze odebrać przywileje emerytalne, zrobić coś z KRUS-em itp., a do tego rząd zabiera się jakoś bez entuzjazmu.

Nie wiem, czy podwyższenie wieku emerytalnego to proste posunięcie. Poza tym 67 lat to nie koniec. Premier Szwecji Fredrik Reinfeldt powiedział niedawno w wywiadzie dla dziennika „Dagnes Nyheter”, że Szwedzi powinni pracować do 75 lat. Tak będzie i u nas i musimy być do tego przygotowani, niezależnie co nasi politycy o tym dzisiaj mówią. Warto tu przypomnieć, że w pierwszym na świecie powszechnym systemie emerytalnym, wprowadzonym pod koniec XIX wieku w Niemczech, wiek przechodzenia na emeryturę wynosił 70 lat, potem obniżono go do 65 lat. Miejmy więc świadomość, że te 65 lat to XIX-wieczny zabytek.

Jednak w Polsce, gdzie jest ponad 2 miliony bezrobotnych, zatrzymanie w pracy starszych ludzi spowoduje, że pracy dla młodych będzie coraz bardziej brakować.

Chociaż intuicja podpowiada, że tak będzie, zależność jest dokładnie odwrotna. Rosnące wydatki na emerytury to niedopłaceni pracownicy. Wyższe obciążenie płac składkami powoduje bowiem, że praca staje się droższa, więc wielu miejsc pracy nie opłaca się utrzymywać i są one likwidowane, a nowych też nie opłaca się tworzyć. Jednym z powodów dużego bezrobocia w Polsce były przez kilka dziesięcioleci wcześniejsze emerytury – nowe miejsca pracy albo wcale nie powstawały, albo były niskopłatne i śmieciowe.

Jest tu jeszcze jeden aspekt. Wczesne emerytury to de facto subsydiowanie pracodawców, by wymienili sobie załogę na młodszą, często z lepszymi kwalifikacjami, a przy tej okazji zaoszczędzili na płacach. A o tych niestarych jeszcze emerytów niech się martwi państwo, czyli podatnicy.

Wiele osób wybiera ucieczkę na emeryturę, bo z tym, co potrafią robić, są zupełnie zbędni.

Istnieje oczywiście problem przeterminowanych kwalifikacji. Błędem jest jednak uczenie się nowych umiejętności czy zawodu dopiero wówczas, gdy się stoi już pod ścianą. Jeżeli będziemy mieli świadomość, że musimy zawczasu o tym pomyśleć, nasza sytuacja będzie znacznie lepsza. Okres, na który wystarczają kwalifikacje zawodowe, stale się dzisiaj skraca. Niebawem może wynosić 20, a może nawet 15 lat. Zatem przeciętny pracownik będzie musiał nawet dwa, trzy razy w życiu zmieniać zawód, aby nie wypaść z rynku pracy.

Jednak na razie tylko nieliczni zdają sobie z tego sprawę, nie mówiąc o tym, że nie są na tyle zapobiegliwi, by rozejrzeć się za nowym zawodem.

Niestety, mamy tu do czynienia z pewną asymetrią informacyjną – ta wiedza nie przebija się do ludzi. Musimy zbudować jakiś system kształcenia ustawicznego, który będzie ułatwiał przekwalifikowanie w ciągu całego życia. Młody człowiek, który kończy szkołę czy studia, powinien dostać jasną informację: masz zawód, ale to, czego się nauczyłeś, wystarczy ci na kilkanaście lat. Jak nie zadbasz wcześniej o to, by zdobyć nowe kompetencje, nikt nie będzie mógł ci pomóc. Stworzeniem takiego systemu powinno być zainteresowane nie tylko państwo, ale także pracodawcy, bo za kilka dziesięcioleci z powodów demograficznych osoby starsze stanowić będą większość ich pracowników.

Jest Pan idealistą. Człowiek w Radomiu czy Gorlicach, gdzie już teraz zdobycie pracy graniczy z cudem, nie wierzy w to, że mając 65 lat, znajdzie jakiekolwiek zajęcie.

W przyszłości na skutek zmian demograficznych sytuacja diametralnie się zmieni. To praca zacznie szukać pracowników. A poza tym odwróćmy sprawę. Czy przejście na emeryturę w wieku 65 lat jest takim dobrem? Człowiek ma wtedy jeszcze około dwudziestu lat przed sobą i marginalizuje się. Ma więcej czasu, może sobie pójść na ryby. Tylko co dalej?

Ludzie niechętnie przyjmują takie rady, bo mają poczucie, że coś stracili.

Nic na to nie poradzimy. Moim studentom mówię, że jeżeli sądzą, że będą pracować tylko do 75. roku życia, to są naiwni.

 

Więcej:

http://emerytury.onet.pl/prasa/20-pytan-do-prof-marka-gory,1,5127375,artykul.html

KOMENTARZE

  • Niech
    ktoś porówna koszty ZUS i koszty dowolnego banku obracającego porównywalnymi pieniędzmi.
  • Wniosek jest prosty
    W wydłużaniu czasu pracy do emerytury nie chodzi o to abyśmy wypracowali wyższe emerytury tylko o to, że dranie przepuścili nasze składki emerytalne i nie teraz mają czym płacić emerytur i czekają tylko aż poumieramy.
  • W tym wieku w wyniku...
    zatrutej żywności, powietrza i wody, człowiek albo nie żyje, albo zapomina że żyje...
  • Okres, na który wystarczają kwalifikacje zawodowe,..... to żeś mnie Pan wkurzył!!!!!!
    "Okres, na który wystarczają kwalifikacje zawodowe, stale się dzisiaj skraca. Niebawem może wynosić 20, a może nawet 15 lat. Zatem przeciętny pracownik będzie musiał nawet dwa, trzy razy w życiu zmieniać zawód, aby nie wypaść z rynku pracy." - tym stwierdzeniem żeś mnie Pan rozsiedził, jak to to mam być inżynierem, lekarzem, adwokatem, grabarzem itp. tylok 15-20 lat, a potem co księgowym??
    To jest czysty nonsens. Wykształcenie lekarza, czy inżyniera trwa 5 lat, wdorżenie go do zawodu ok. 4-5 lat, a przekwalifikowanie go na kopacza rowów 3 dni. Przerobienie "kopacza rowów" na lekarza lub inżyniera - 10 lat. Czyli już w wieku lat 15 decyduję się na to czy zostać kopaczem rowów teraz czy po 15 latach pracy jako lekarz dajmy na to pediatra.
    Dlaczego o kształcie rynku pracy ma decydować "Państwo" lub "pracodawca" - pragnę poinformaować szanownego Pana, iż nie istnieje pojęcie miejsca pracy, a jedynie miejsce świadczenia usługi - np. "mechanik świadczy usługę wkręcania śrubek w silnik samochodu budowanego przez właścicela fabryki, za to dostaje pieniądze".
    W systemie kapitalistycznym nie istnieje pojęcie pracodawca - pracobiorca istnieje zaś pojęcie świadczenia sobie wzajemne usłu. (oczywiście ekwiwalentem za usługę są pieniądze - bo łatwiej, niżli towar którego w danej chwili potrzebujemy).
    Jeżeli zna się Pan na wkręcaniu śrubek, to nigdy nie będzie Pan bez pracy, ponieważ zawsze będzie ktoś kto wkręcenia takowej bedzie potrzebował.
    Więc proszę przestać wypisywać brednie dotyczace wysokości wieku emerytalnego, emerytura jest wymysłem socjalistów, natomiast normalny człowiek gromadzi majątek, aby w chwilach wolnych od pracy cieszyć się posiadanym dobrem materialnym. Chwile te mogą być długie lub krótkie, a decyzja o zaprzestaniu działalności zawodowej, czyli nie świadczenia już dalej usług jest decyzją indywidualną i taką być powinna.
  • @autor
    czyli pan profesor w 1999 roku, gdy raił Polakom nowy system emerytalny po prostu kłamał
  • Pan Profesor zaskakuje mnie
    niestety naiwnością prezentowanych poglądów.
    "z powodów demograficznych osoby starsze stanowić będą większość ich pracowników".
    Szanowny Profesor zapomina o podstawowej zasadzie: pracownik młodszy jest tańszy i wydolniejszy od starszego dlatego zawsze istniejąca partia przedsiębiorców (KLD, UW, PO czy jakkolwiek się owa wataha nazwie za lat kilka) wprowadzi zasady transferu młodych pracowników z zagranicy czy też ulgi podatkowe dla przedsiębiorców zatrudniających ludzi starszych.
    Wnioskuję że szacowny Pan Profesor tak jak niegdyś ustawiał biznes finansjery (OFE-by żyło się lepiej i pracowało do śmierci) tak w przyszłości będzie płodził hymny pochwalne na rzecz importu młodych pracowników z zewnątrz oraz sprzedawał wykłady o konieczności doszkalania się niechcianych osób starszych.

    Profesorowi trzeba przyznać rację: wiedzieć jak ustawiać się zgodnie z koniunkturą rynkową jest NAJWAŻNIEJSZE.
  • Bez tytułu.
    Polacy są zbyt grzeczni i takie cwane typki jak Góra z tego korzystają.
  • moze sie ,,profesor,,do roboty wezmie bo jego ,,projekty,,
    to zwykly scheiss a ,,reforma,,pozwolila na ostateczne ograbienie z kasy polakow przez ubecje i jej przydupasow z aws a moze,,prf,,tez ,,bez swojej wiedzy i zgody,,???
  • To on jeszce nie siedzi DZIWNE
    GDZIE MY ŻYJEMY
    Pozdrawiam
  • Zapamiętakcie to nazwisko!
    Góra to jeden z najgorszych bandziorów w historii niszczenia Polski i Polaków!
    To ON ukradł nasze oszczędności w OFE!
    To ON przejął nasze składki na rzecz "skarbu państwa"!
    To ON okradł nasze dzieci z naszych spadków!
    Któregoś dnia będzie musiał za swoje zbrodnie zapłacić!
  • mój dziadek przed wojną
    wychował i wykarmił trójkę dzieci i żonę, wybudował dom, którego zatwierdzony przez magistrat projekt był na dwóch kartkach. Po wojnie pobierał emeryturę, potem po mężu babcia do 77 roku życia. To było za komuny. Jakoś starczyło i emerytura była na czas. Dziadek był brygadzistą. Tylko.
    Co u licha się stało, że przy dzisiejszej wydajności przemysłu i rolnictwa wszyscy w domu muszą tyrać by starczyło na rachunki?
  • @zadziwiony 21:19:26
    i to prawie do śmierci?
  • @Paweł Urbański 16:42:39
    To było dla mnie oczywiste od samego początku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031